ta książka jest tak zła!! co za tępa krowa ją napisała. rozumiem ideę fikcji literackiej i swobody wypisywania bzdur i ich późniejszego publikowania, ale do kurwy nędzy - NIE.
dotarłam do momentu, w którym główna mówi głównemu, że jest dziewicą. on jest napalony dziko i chce się pieprzyć a tu taki problem powstał. namawia ją więc do seksu (przepraszam - do "kochania się". kurwa, jak można tak brukać to słowo...) a gdy ona się zgadza mówi jej, że jest dzielną, młodą kobietą i że ją podziwia (sic!!!!!!). bardzo nie podoba mi się uprzedmiotawianie kobiet (no, facetów też) i pokazywanie, że poniżanie się dla i przed facetem (facetką) jest super git, a to że ktoś godzi się na seks jest powodem do podziwu i pochwał. no ja pierdole. ja jestem bystra i wiem, że to nie tak, ale niech przeczyta to jakaś tępa picza i sobie nakładzie bzdur do głowy... już wystarczająco disney krzywdzi młode dziewczyny, nie potrzeba im kolejnej dawki bullshitu związanego z relacjami damsko-męskimi. jestem zbulwersowana.