We meet again, my running shoes! Wiatr chce urwać głowę.
Najfatalniejsze zdjęcie ever, ale pokazuje jak niestyczniowy styczeń mamy w tym roku. Jakby taka pogoda utrzymała się przez resztę zimy to może nawet udałoby mi się ogarnąć na jakiś kwietniowy półmaraton? Byłoby przegit.