Dzikie to słońce dzisiejsze. Najpierw zaćmione, a teraz świeci jak szalone.
Jeśli ten rok ma być choć trochę podobny do zeszłego, to znaczy że tempo nada mu marzec. Marzec 2014 roku był przedziwny. Nie wiem jak w 31 dni udało mi się upchnąć tyle smutków, radości, szaleństw, apatii, napadów nadziei i ataków złości, nowych doświadczeń i przemyśleń. W każdym razie - jakoś się udało i reszta roku upłynęła w podobnych klimatach.
Tegoroczny marzec jest dziki. Jak to słońce. Chcę, żeby 2015 też był dziki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz