01 marca 2015

Don't believe...

...everything you think.

Instagram to fajne miejsce. Pełne syfu i idiotycznych zdjęć, owszem, ale przy odrobinie wysiłku da się znaleźć wartościowe rzeczy. Jak na przykład konto @retreatguru na którym znalazłam zdjęcie, które mnie uderzyło. Dosłownie uderzyło, gdy przeczytałam ten tekst telefon wypadł mi z dłoni prosto na twarz.

Don't believe everything you think.

Mam za sobą czas czytania mądrych książek na temat samodoskonalenia, szukania szczęścia, radzenia sobie ze smutkiem itd itp i wszędzie tam podkreślano siłę własnych myśli. Tych pozytywnych, które napędzają i pozwalają stawić czoła najcięższym wyzwaniom, i tym negatywnym, które niszczą wszystko. To ja sama jestem swoim zarówno największym wrogiem jak i sprzymierzeńcem i to ode mnie zależy, kim będę.

Muszę przyznać, że ostatnio jestem raczej swoim wrogiem. Od kilku dni więcej u mnie tych głupich negatywnych myśli, które są - jak mi się wydawało: nieodłącznym elementem żywota każdego bezrobotnego. Jestem głupia. Niepotrzebna. Tracę czas, szukając pracy, której i tak nigdy nie dostanę. I w ten sposób, ze zwykłego problemu, z którym boryka się obecnie wiele osób, zrobiłam swoją osobistą, wyniszczającą psychicznie tragedię. Nie jest fajnie, owszem, ale zawsze mogło być gorzej - te myśli (jestem głupia, niepotrzebna i tak dalej) mogłyby być prawdziwe. Ale nie są! Jestem super bystra, super fajna i prędzej czy później ktoś da sobie szansę na poznanie mnie i wtedy puff! best employee in the whole universe.

Póki to nastąpi jestem skazana na swoje bezrobotne towarzystwo, w związku z czym, w ramach nowomiesięcznych postanowień: nie będę wierzyć we wszystkie głupie myśli, jakie sobie sama podsuwam*. W niektóre ok, nie można popadać w samozachwyt, trochę krytyki też się przyda. Ale jak mawiają - odpowiednie nastawienie to połowa sukcesu. Jestem więc na dobrej drodze.



* polecam w tym miejscu książki Beaty Pawlikowskiej z serii o kodach podświadomości. Czytałam je rok temu, ale jak widać moja podświadomość jest uparta i wyparła wszystkie mądrości, będę musiała je odświeżyć. Polecam.

Brak komentarzy: